Ja piszę bloga, sama w szoku jestem...To moje początki wiec muszę się rozeznać co i jak.Będzie to blog o odchudzaniu o pracy nad moją psychiką bo mam dosyć tego że jestem wiecznie niezadowolona z życia wiecznie w złym humorze, a przecież kiedyś tak nie było.Oglądając zdjęcia z przed 4 lat jestem szczęśliwa, ładnie umalowana, odwalona i z uśmiechem na ustach, a teraz nie chcę żadnych zdjęć, najchętniej chodzę w dresach aby się ukryć, mój makijaż jest z musu jak idę do pracy i poza podkładem, pudrem w kamieniu,tuszem to czarna kredka i pomadka ochronna.Takie nieszczęśliwe byle co z 12kg nadwagą to widzę w lustrze.Ale czas to zmienić bo moja niska samoocena odbija się na moim związku.
Waga i pomiary robione wczoraj, bo w sumie wczoraj zaczełam;
Obecna waga;69,4kg
szyja-35cm
biceps-28cm
biust-92cm
pas-75cm
pępek-82cm
brzuch(najszersze miejsce)-89cm
boczki-90cm
pupa- 100cm
biodra-99cm
udo-59cm
nad kolanem-42cm
kolano-37cm
łydka-40cm
kostka-25cm
Zrobiłam sobie też zdjęcia żeby mieć porównanie za jakiś czas.
Kiedyś
udało mi się(jakies 3 lata temu) osiągnąć wagę 58kg zaczynając od
dukana a kończąc na 1000 kalorii ale widać nie utrzymałam jej, myślę że
wtedy zaczeło się zmieniac moje nastawienie do życia.Teraz jeżeli chodzi
o dietę planuję po prostu zdrowo się odżywiać, tylko mam problem z
obiadami, gotuję dla siebie i mojego chłopaka a pomysłow na dania mi
brak tymbardziej na zdrowe jedzonko.
Jeżeli chodzi o aktywność
fizyczną to kocham biegać i myślę że gdyby nie to moja waga wskazywałaby
inny wynik.Jak już zaczne i się wkręcę to nie ma bata ćwiczę co dzień
tylko najgorzej zacząć.Więc plan ćwiczeń;
-bieganie(ile pogoda pozwoli)
-steper
-brzuszki(na piłce ze względu na kręgosłup)
-agrafka (zwana inaczej motylkiem) na nogi
-skalpel Ewy Chodakowskiej
-skakanka
-hula hop(trzeba zakupić!)
jak coś jeszcze wymyślę to dopiszę
Założyłam sobie zeszyt w którym pisze co jem i ćwiczenia wykonane nie wiem czy tutaj tez wpisywać jedzonko bo cwiczenia to na pewno, pomyślę nad tym.


